Friedrich Jürgenson i głosy duchów

Na pytanie dziennikarza, jak nawiązał swój pierwszy kontakt z „zaświatami”, Friedrich Jürgenson odpowiedział: „Doszło do tego w 1957 roku. Byłem wtedy początkującym śpiewakiem i w pewnym studio nagrywałem piosenkę ludową do filmu. Tamtego dnia pianista czekał już na miejscu. Poszliśmy zrobić próbne nagranie. Po pewnym czasie zatrzymaliśmy taśmę, żeby ją przesłuchać. Gdy uruchomiliśmy magnetofon, usłyszeliśmy, że muzyka chwilami jest głośniejsza, to znów dziwnie cicha. Zawołaliśmy technika, aby sprawdził, co się dzieje, ale nie znalazł żadnej usterki. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego dźwięk zostaje poddany modulacji.

____________________
Wojciech Chudziński, Dorota Konieczka Czytaj dalej

Zarys pojęcia telepatii.

pełny tytuł rozdziału:  Zarys pojęcia telepatyi. Paralela z grawitacyą. Warunki obserwacyi.

Pojęcie telepatyi, czyli wzajemnego działania umysłu na umysł, kształtujemy na pojęciu grawitacyi, czyli wzajemnego działania ciała na ciało. Nie zmienia to postaci rzeczy, że grawitacya jest do pewnego stopnia (trudno twierdzić, że wyłącznie i jedynie) dziełem środowisk, w którem oba ciała się znajdują. Czytaj dalej

Marian Grużewski

Marian Grużewski
Artysta i medium

Urodzony w roku 1896 w dobrach rodzinnych w Wilnie, już od najmłodszych lat doświadczał zjawisk mediumicznych: wrażeń słuchowych, głosów niewidzialnych postaci, wizji, stanów letargicznych. W domu, gdzie mieszkał, otoczenie też widziało najróżnorodniejsze zjawiska: postacie widm, słyszano stukania, głosy itp. Czytaj dalej

Sematologia i typtologia.

Sematologia i typtologia.

Język znaków i stuków. Typtologia  alfabetyczna.
Pierwsze manifestacje inteligentne otrzymana przez stuki albo typtologię. Ten prymitywny środek, odpowiadający jeszcze dziecięcemu stopniowi rozwoju tej sztuki, dawał środki tylko bardzo skąpe  i poselstwa z zaświata musiały się ograniczać jedynie da odpowiedzi  monosylabami, przez tak lub nie, przy pomocy umówionej ilości uderzeń. Czytaj dalej

Neofobja

isano już niejednokrotnie historję cywilizacji, ale nikt jeszcze nie napisał historji głupoty ludzkiej.  Jest w tern pewnego rodzaju wstydliwość, że nie lubimy się ganić, i pewnego rodzaju odwaga w tem, ze  lubimy się chwalić.  Usprawiedliwia nas to. co już zauważył Spinoza, że istotnych pobudek naszego postępowania nie spostrzegamy. Nam się wydaje, że kadzimy nie sobie, lecz nauce,  kulturze, cywilizacji – jak gdyby te czcigodne istoty kiedykolwiek istniały na świecie! Nosimy wysoko sztandar  nauki i bronimy jej – jak gdyby ona obrony potrzebowała. Czytaj dalej