Ruch i podróże

Wiele i różnorodne poselstwa opowiadały o ich pracy dla ludzi odległych sfer i wpływie na nich, opisując nawet podróże do tych odległych światów. Jeśli w tych komunikatach kryje się prawda, wymaga to ruchu z szybkością, dla której nie mamy porównania. Te odniesienia były dla mnie ciągłym źródłem zdumienia i z ponadprzeciętnym zainteresowaniem zajmowałem się układaniem cytatów w tym rozdziale.

Pierwszy wybrany został z naszych bardzo wczesnych komunikatów. Rozmawialiśmy z damą, która odeszła około czasu pojawienia się samochodów, i na jakieś odniesienie do nich, napisała: „Nigdy nie byłam w samochodzie. Przypuszczam, że są dobre, ale wolę mój sposób podróżowania.” 'Nie powiedziałaś nam, jak to robisz, że możesz się tak szybko poruszać. Masz skrzydła?’

„Nie, dziecko. Skrzydła są tylko na obrazkach. Tutaj nie potrzebujemy skrzydeł. Poruszamy się jak chcemy, szybko lub wolno, idziemy lub latać, jakbyś to ujął, ale bez skrzydeł, chyba że w myślach. To znaczy, że poruszamy się myślą szybciej niż przez latanie.”

’Czy stąd do twojego kręgu jest daleko?’
„Mogłabym nazwać to dalekim, gdybym była na ziemi. Tutaj nic nie wydaje się bardzo dalekie.”

Dee również mówił o ich szybkich ruchach.

„Poruszamy się tutaj tak łatwo, że ledwie czujemy ruch. Możemy poruszać się z największą szybkością.” 'Tak szybko jak błyskawica?’ „Tak, i szybciej, jeśli chcemy. Nie musisz próbować porównań, bo nie ma niczego podobnego w świecie materialnym.”

Inny komunikator mówił o udaniu się do innej sfery, i zapytaliśmy go: 'Czy to większy wysiłek udać się do innego wszechświata niż do jednej z naszych własnych planet?’
„Nie próbowałem jeszcze innych wszechświatów. Wyższe wykształcenie jest potrzebne do takich wędrówek. Nie osiągamy wszystkich mocy od razu, ale pracujemy na nie, tak jak ludzie na ziemi pracują na wyższe dary.”

’Gdy mówiłeś o udaniu się do innej sfery, miałeś na myśli inną planetę, czy po prostu inną płaszczyznę?’
„Miałem na myśli inną sferę należącą do tej planety. Bowiem niebiańska sfera należąca do tej ziemi jest tak ogromna, że oznaczałoby to rzeczywiście daleką podróż, aby dotrzeć do niektórych jej różnych części.”

Myślę, że to z Dee rozmawialiśmy, gdy napisano to:

’Wydaje się, że nie masz problemów z przechodzeniem tam i z powrotem
do planet?’
„Nie. Nigdy nie musisz martwić się o wypadki. Dusze nie są im podległe. Mogę iść tak łatwo, jak mogę przyjść tutaj do ciebie, ale zajmuje to dłużej. Duch nie porusza się tak szybko jak myśl, ale porusza się w sposób wykraczający poza porównania śmiertelników. Jest krótka chwila czasu, jak to nazywacie, podczas gdy przekraczamy miliony na miliony mil przestrzeni. Czasami możemy poruszać się szybciej niż światło, ale to kwestia nauki. Prawo jest tak samo kontrolowane tutaj, jak tam, ale możemy osiągnąć większą prędkość, studiując prawa prędkości, ruchu i wibracji.”

’Czy masz jakiekolwiek pojęcie, jak długo byłeś w drodze do Marsa?’
„Prawdopodobnie byliśmy kilka godzin, chociaż nie mamy dokładnego sposobu mierzenia czasu. Wszystko było tak piękne, i widzieliśmy tyle cudów zewnętrznego wszechświata, że nie zwracałem uwagi na czas.”

’Czy dobrze zrozumieliśmy, gdy mówiłeś, że używasz wibracji do podróżowania?’
„Podróżujemy, wykonując ruch wibracyjny przez eter.
Poruszamy się w akcji wibracyjnej, kiedy udajemy się do odległych światów.”
„Możemy doskonale kontrolować naszą prędkość i możemy poruszać się z szybkością niezrozumiałą dla śmiertelników, lub możemy pozostać prawie nieaktywni w eterze.”

„Mamy nauczycieli, którzy mogą podróżować z prędkością ruchu ducha do dalekich przestrzeni. A kiedy wracają, zachwycają nas wszystkich opisami podróży i warunków, które są nawet dla nas dziwne. Prędkość jest osiągana przez wibracje znacznie szybsze niż światło, w przeciwnym razie podróż zajęłaby im wiele lat. Wibracje, których używamy, i szkolenie, jakiego doświadczamy w ich używaniu, pozwalają na osiągnięcie prędkości nie do pomyślenia przez obliczenia ziemskie.”

W zeszłym sezonie przygotowywaliśmy się do wakacyjnej podróży i mieliśmy ostatnie spotkanie poprzez ołówek.

Podczas rozmowy Dee powiedział:
„Nie znacie jeszcze rozkoszy podróżowania. Idziemy, gdzie chcemy i widzimy więcej niż wy. Widzimy wszystko, co jest piękne w naturze; ale nie widzimy tak wyraźnie rzeczy nieprzyjemnych, ponieważ są one zamglone. Ale wszystko, co piękne i wszystko, co użyteczne możemy widzieć tak dobrze jak wy lub lepiej.

„Podróżowanie jest wspaniałym nauczycielem i kładzie fundament dla szerszych percepcji. Nawet tutaj widzimy i czujemy dobroczynne skutki podróży do innych płaszczyzn, kontakt z innymi warunkami i wpływy, które kształtują inne życia i charakter.”

Pokaz zorzy polarnej skłonił nas do zapytania o przyczynę. Odpowiedź napisana ołówkiem brzmiała:
„Naukowcy tutaj wierzą w teorię radu dotyczącą ciepła i światła w słońcu.”

Sis powiedziała, że widziała jakieś odniesienie do takiej teorii, i zapytałam, czy możliwe jest, że jej umysł był odpowiedzialny za to stwierdzenie przekazane przez ołówek. „Niekoniecznie. Czasami zdarza jej się myśleć w dobrym kierunku, i akurat teraz tak jest. Teoria radu jest większa, niż myślicie i może obejmować całkowitą rekonstrukcję naukowej pracy w zakresie słońca.
„To nie Mary. Byłem zainteresowany i”
'Byłeś astronomem?’
„Byłem, przynajmniej tak myślałem; ale widzę tyle problemów z tej strony, że moja wiedza wydaje się zbyt mała, by obecnie ją wymieniać. Studiujemy, ale zdecydowanie lepszymi metodami i w lepszych warunkach; dlatego to, czego nauczyłem się na ziemi, wydaje się teraz ledwie warte pamiętania.”

Sis powiedziała, że Mary opowiadała o podróżach do dalekich wszechświatów i że duchy mogą wytrzymać największe upały; więc zapytała, dlaczego nie uda się do słońca i nie zbada go osobiście.

„Czy zrozumieliście, że tutaj nie pojmujemy rzeczy bez studiowania? Podróż musi być przygotowana przez niezbędne studia i doświadczenie siły wibracji. Jeszcze tego nie podjąłem. Wiele osób odwiedza planety, które nie odwiedzają słońca; ponieważ słońce nie jest tak łatwo dostępne, jak mogłoby się wydawać. Istnieją warunki elektryczne i magnetyczne, które musimy zbadać, zanim moglibyśmy zaryzykować wkroczenie do tego blasku ciepła i światła. Mary mówi, że mogłaby wejść do wulkanu, nie cierpiąc z powodu upału, ale to nawet słabo wyraża ciepło, które może być intensywne wiele milionów mil stąd.

„Kiedyś będę mógł udać się do słońca, ale to nie jest teraz.
„To wszystko na teraz. Do widzenia.”
'Do widzenia. Przyjdziesz znowu?’
„Przyjdę kiedyś, jeśli nie będziecie nalegać, abym poszedł do słońca!”
„Mary mówi: On jest nauczycielem astronomii i jest bardzo zaawansowany. Tym razem po prostu tu wpadł bez szczególnego celu, a pierwsze, co wiedzieliśmy, zapytaliście o zorzę polarną, i oddałem jej ołówek.”
'No cóż, Mary, on bije cię na głowę w pisaniu.’
Pismo było bardzo duże i swobodne, całkiem różne od charakterystycznego pisma wstecz Mary.
„Mary będzie musiała brać od niego lekcje.
„Miał rację, mówiąc, że wizyty w słońcu nie są dla nas z tej płaszczyzny. To należy do wyższych studiów i doświadczeń.”
'Myślałem, że mówiłeś, że duch jest nadrzędny względem wszystkich warunków?’
„Mary mówi tak na to. Ale nawet duch musi nauczyć się praw wszechświata. Nie wiem, co by się stało, gdyby jakiś zbyt odważny duch próbował dotrzeć do słońca. Ale prawdopodobnie nie mógłby osiągnąć tego punktu nieprzygotowany. Duch nie może być unicestwiony; to wiem. Ale istnieją pewne warunki, które są jeszcze poza naszą wiedzą,

„Nie jesteśmy tak niezależni od prawa, jak moglibyście przypuszczać; i to właśnie bycie w harmonii z prawem daje nam największe szczęście. Staraliśmy się wyrazić niektóre z naszych praw, a raczej nasze ochrony, – bo to właśnie prawo tutaj oznacza, – wam; ale nie opisaliśmy praw dotyczących zaawansowanej wiedzy i wyższego życia duchowego; częściowo dlatego, że nie zrozumielibyście, a częściowo dlatego, że my sami nie jesteśmy z nimi tak dobrze zaznajomieni, jak będziemy później.”

Mieliśmy wiele lekkich momentów w rozmowach. Siostra rozmawiała kiedyś ze starym przyjacielem ze szkoły, który odeszedł we wczesnym życiu. Ten przyjaciel opowiedział o swojej pracy: „Posunęłam się naprzód w muzyce szybko i daleko i jestem niecierpliwa, abyś była tu ze mną. Będziemy przyjaciółmi. Czy o tym wiesz? Nigdy nie zdawałam sobie sprawy w starych szkolnych czasach, jak bardzo byliśmy do siebie podobni; ale teraz to widzę. Czy możesz wyobrazić sobie jakiekolwiek studia bardziej cudowne?”

’Jesteś tak daleko przede mną. Nigdy nie będę w stanie dogonić.’
„Myślisz, że to będzie miało znaczenie? Ani trochę!
Będę miała przyjemność wprowadzać cię w nowe emocje i nowe przyjemności, a potem – cóż, możemy podróżować razem! Dee mówi, że możemy!”

A Mary dodała:

„Zorganizujemy wycieczkę i pewnego dnia będziemy polować na planety.”

źródło: MOVEMENT AND TRAVEL from „SPIRIT WORLD AND SPIRIT LIFE”, Los Angeles 1922.

Histeria

Histeria jest terminem, który historycznie był używany do opisania szerokiego zakresu zaburzeń psychicznych i fizycznych, głównie u kobiet, charakteryzujących się zmiennymi objawami, takimi jak paraliż, niemożność mówienia, nadmierna Czytaj dalej

NEI YANG GONG

NEI YANG GONG – WEWNĘTRZNE ODŻYWIANIE QIGONG

Wewnętrzne Odżywianie Qigong to statyczna forma skupiająca się głównie na Tu Na (oddychaniu), która zyskała popularność pod koniec dynastii Ming i na początku dynastii Qing. Wysiłki na rzecz badania i standaryzacji formy po założeniu Chińskiej Czytaj dalej

Magnetyzm osobisty – Mentalny

Można go nabyć, częściowo, w swojej najbardziej atrakcyjnej formie, poprzez zdobycie gruntownej, wszechstronnej wiedzy intelektualnej. Nie wystarczy jednak, żeby magazyn umysłowy był dobrze zaopatrzony, ponieważ samo to nie miałoby żadnej atrakcyjnej cechy; ale, zamiast objawiać samolubnego ducha w zachowywaniu dla siebie dobrych rzeczy, które zebrało się z pola intelektualnego, powinniśmy je szczodrze oddawać. Zawsze jesteśmy wzbogaceni przez niesamolubne dawanie; zatrzymywanie dla siebie to tylko częściowe zabezpieczenie. Czytaj dalej

Psychologia Stosowana w Archeologii

pelen tytuł: „ZASADY I METODY PSYCHOLOGII STOSOWANEJ W BADANIACH ARCHEOLOGICZNYCH”

Mówi się, że wielka różnica między Wschodem a Zachodem w kwestii nauki polega na tym, że podczas gdy zachodnia nauka zajmuje się zjawiskami i opiera się na wnioskach z obserwacji rzeczy zewnętrznych, wschodnia mądrość zawsze patrzy do wewnątrz, starając się znaleźć odpowiedź na wszystkie zagadki stworzenia w umyśle człowieka. Jedno rozwija zdolności logiczne, często, być może, kosztem funkcji wyobraźni; podczas gdy drugie podąża za mocami intuicyjnymi, nie zważając na reguły logiczne. Ale w rzeczywistości żadna z metod nie może być stosowana wyłącznie kosztem drugiej, a każde wielkie odkrycie zachodniej nauki będzie wynikiem interakcji między tymi dwoma zasadami. Jednak zawsze było jasne dla autora, że rola, jaką odgrywają intuicyjne, czy jak Myers by powiedział, podświadome moce umysłu, jest zwyczajowo pomijana przez ortodoksyjnego przyrodnika, który ma tendencję do widzenia niewiele poza swoimi próbkami i tym, co można z nich logicznie wywnioskować. I badania archeologiczne były w ten sposób ograniczone, i musi być przyznane, z pewnych powodów; ponieważ jako stosunkowo młoda nauka, musiała chronić się przed wieloma absurdalnymi fantazjami wypuszczonymi przez niedoinformowanego lub nazbyt entuzjastycznego miłośnika. Opisanie ich jako „próżnych wyobrażeń” byłoby poprawne, gdyż słowo „próżne” jest wystarczającą kwalifikacją, ale autor zawsze potępia używanie szlachetnego słowa „wyobraźnia” w zdegradowanym sensie samej fantazji. Wyobraźnia jest wielkim darem, boską mocą umysłu i może być kształtowana i edukowana do odbierania i tworzenia tylko tego, co prawdziwe. I to, być może, jest sekretem wielu duchowych zrozumień i mądrości Wschodu.

Ale my, ludzie Zachodu, uważamy za niepraktyczne kultywowanie tego daru. Nie mamy systemu do jego szkolenia, a nasz burżuazyjny sposób myślenia gardzi nim.
W naszym niedbałym podejściu mówimy o czymś, co nie jest oparte na faktach, „To wszystko wyobraźnia,” i podobnie mamy zwyczaj niewłaściwego używania terminu „iluzja”, stosując go do określenia pozytywnej złudy.
Szkolenie wyobraźni na naukowych zasadach i jej zastosowanie w badaniach archeologicznych od dawna było ulubioną koncepcją autora, i on oraz J. A. mieli wiele rozmów na ten temat; ale trudność polegała na metodzie, która najbardziej prawdopodobnie zapewniłaby pożądane rezultaty.

Jednakże to, co było wystarczająco jasne, to potrzeba jakoś wyłączenia samej logicznej maszynerii mózgu, która jest wiecznie w pracy łącząc bardziej powierzchowne i oczywiste rzeczy zapisane na stronach pamięci, i przez swoją dominującą aktywność wykluczająca to, czego bardziej kontemplacyjny element w umyśle chciałby ożywić z pół-wymazanych śladów poniżej.

I przyszło do F.B.B. na myśl, że w zdolności automatyzmu, którą jego przyjaciel miał posiadać, ale której nigdy nie używał celowo (działała ona raz czy dwa razy w jego życiu spontanicznie), może znajdować się klucz do sukcesu w tym kierunku. F.B.B. był członkiem Towarzystwa Badań Psychicznych. Zarówno on, jak i J. A., byli blisko związani z panem Everardem Feildingiem, Sekretarzem Towarzystwa, który był bardzo zainteresowany relacją J.A. o pewnych zjawiskach automatyzmu, których doświadczył. I E.F. był obecny przy jednym czy dwóch eksperymentach w wywoływaniu tych mocy do działania.

Zanim przejdę do właściwej opowieści o odkryciu w związku z Glastonbury, musi być dalej założone, że ani F.B.B., ani J. A. nie popierali zwykłej spirytystycznej hipotezy, która widziałaby w tych zjawiskach działanie niecielesnych inteligencji z zewnątrz na fizyczną lub nerwową organizację osób uczestniczących. Uważaliby takie podejście za coś w rodzaju odwrócenia lub wywrócenia na lewą stronę prawdy. Ale że ucieleśniona świadomość każdego indywidualnie jest tylko częścią, i fragmentaryczną częścią, transcendentnej całości, i że w umyśle każdego jest drzwi, przez które Rzeczywistość może wejść jako Idea — Idea zakładająca większą, nawet kosmiczną Pamięcią, świadomą lub nieświadomą, aktywną lub uśpioną, obejmującą nie tylko całe indywidualne doświadczenie i ożywiającą zapomniane strony życia, ale również Ideę obejmującą jeszcze szersze pola, przekraczającą zwykłe granice czasu, przestrzeni i osobowości – to byłoby lepszym opisem mentalnego nastawienia obu przyjaciół.

Następujący fragment może być przytoczony jako wskazujący na stan umysłu i uczucia F.B.B. w czasie blisko następującym po dacie eksperymentów, które przeprowadził z J.A. Można go znaleźć jako fragment w Oświetlonym Adresie, który przygotował dla, i który został przyjęty przez, Królową podczas jej wizyty jako Księżniczka Walii w Opactwie w 1909 roku, i był postrzegany jako część „miłującego Powitania 5^ mnichów z Glastonbury dla ich Księcia i Księżniczki. xxii czerwca roku MCMIX.” Ten fragment brzmi następująco. Nie był automatyczny, ale był niewątpliwie w pewnym stopniu wpływany przez silne uczucie w więcej niż jednym przypadku, że Glastonbury zostanie odnowione jako centrum duchowej realizacji i pojednania między różnymi elementami rasowymi na tych wyspach i ich charakterystycznymi wyrazami religijnymi, jeszcze nie skoordynowanymi (patrz artykuł autora na temat „Glastonbury” w bożonarodzeniowym numerze Treasury z 1908 roku, a także wykład Kanonika Mastermana wygłoszony w Londynie w tym samym roku). Glastonbury, jak wiadomo, było centrum pielgrzymek z różnych części świata. W najdawniejszych czasach było porównywane z Rzymem i Jerozolimą:

„Bo przeszłość nie umiera, ale śpi, a może raczej budzi się, a to my, obecni, śpimy i śnimy. Jest to jak daleki kraj, z którego słyszy się wieści: jednak ludzie udają się do odległych ziem, a ich bogactwo było ich nagrodą, tak samo czeka na człowieka skarb mądrości dawnych czasów i oddaje się miłości, która szuka i nie jest zmęczona; tak będzie odsłonięta pamięć dawnych rzeczy i o Glastonbury mówi się, że gdy czas dojrzeje, chwała powróci: Oby tak się stało Łaskawa Księżniczko i Książę w waszym czasie.”

Te wersy zostały wywołane pewnego dnia podczas automatycznego pisania. Skąd one pochodzą, ani F.B.B., ani J. A. nie wiedzą – żaden z nich nie przypomina sobie, by je czytał. Ze względu na ich piękno i sugestywność, zostały włączone do Adresu w formie nieco zmienionej od oryginału.

źródło: PRINCIPLES AND METHODS OF PSYCHOLOGY APPLIED TO ARCHAEOLOGICAL RESEARCH from „THE GATE OF REMEMBRANCE” BY FREDERICK BLIGH BOND, F.R.I.B.A., Oxford 1918.

Louis Claude de Saint-Martin

Louis Claude de Saint-Martin (1743–1803) był francuskim filozofem mistycznym, często zwanym „Nieznajomym Filozofem”. Jest znany przede wszystkim ze swojego wkładu w rozwój myśli mistycznej i okultystycznej w Europie, a także ze swojego związku z różnymi ruchami ezoterycznymi, w tym z masonerią.

Saint-Martin początkowo był związany z lożą masońską w ramach systemu Martineza de Pasqually’ego, znanego jako Zakon Elu Cohenów (Order of Elus Cohens). Ta forma masonerii była silnie ezoteryczna i okultystyczna, łącząc elementy chrześcijańskiego mistycyzmu, kabały, hermetyzmu i innych tradycji tajemnych. Przez ten zakon Saint-Martin został wprowadzony w świat ezoterycznego chrześcijaństwa i mistycyzmu.

Później jednak Saint-Martin oddalił się od bardziej rytualnych i organizacyjnych aspektów masonerii, skupiając się na bardziej osobistym, wewnętrznym rozwoju duchowym. Jego pisma, w tym „Des Erreurs et de la Vérité” (O błędach i prawdzie) oraz „L’Homme de désir” (Człowiek pragnienia), miały znaczący wpływ na rozwój myśli mistycznej i ezoterycznej w Europie.

Saint-Martin był również wpływową postacią w ruchu zwanym Martinizmem, który rozwinął się po jego śmierci. Martinizm, choć inspirowany nauczaniem Saint-Martina, stanowił odrębną drogę mistyczną i ezoteryczną, często łączoną z różnymi formami masonerii, ale mającą własną, odrębną tożsamość i praktyki.

Jego wkład w masonerię i okultyzm ogólnie jest uznawany za kluczowy dla rozwoju tych ruchów, szczególnie w kontekście ich duchowych i mistycznych aspektów.


Martinizm, inspirowany naukami Louisa Claude de Saint-Martin oraz jego nauczyciela Martineza de Pasqually’ego, jest fascynującym systemem mistycznym i ezoterycznym. Oto kilka z jego najbardziej interesujących aspektów:

Połączenie mistycyzmu i filozofii: Martinizm łączy głębokie dążenia mistyczne z filozoficznym poszukiwaniem prawdy. Zawiera elementy chrześcijańskiego mistycyzmu, kabały, hermetyzmu i innych tradycji ezoterycznych, tworząc unikalną syntezę duchowych nauk.

Indywidualna praktyka duchowa: W odróżnieniu od innych systemów ezoterycznych, które mogą koncentrować się na rytualach grupowych i hierarchii, martinizm kładzie nacisk na osobisty rozwój duchowy i bezpośrednie doświadczenie duchowe. Jest to droga bardziej introspektywna i medytacyjna.

Reintegracja z Pierwotnym Źródłem: Centralnym celem w martinizmie jest duchowa regeneracja i 'reintegracja’ z Pierwotnym Źródłem, czyli powrót do stanu pierwotnej harmonii i jedności z Bogiem, który został utracony w wyniku upadku duchowego.

Transcendencja i transformacja: Martinizm podkreśla transformację wewnętrzną jako środek do osiągnięcia wyższego stanu świadomości i zbliżenia się do Boga. Praktyki te mogą obejmować medytację, modlitwę, kontemplację oraz studiowanie tekstów mistycznych i filozoficznych.

Związek z różnymi tradycjami ezoterycznymi: Martinizm wykazuje wpływy i powiązania z różnymi innymi tradycjami ezoterycznymi, w tym z różnymi formami masonerii, co czyni go interesującym punktem krzyżowania się wielu ezoterycznych ścieżek.

Dziedzictwo i wpływ: Nauki martynistyczne wywarły znaczący wpływ na późniejsze ruchy ezoteryczne i okultystyczne, a także inspirowały wielu pisarzy, myślicieli i artystów. Ich wpływ można zauważyć w szerokiej gamie kontekstów kulturalnych i duchowych.

Martinizm stanowi zatem unikalne i głębokie podejście do duchowości, łącząc poszukiwanie mistycznej prawdy z osobistą transformacją i dążeniem do głębszego zrozumienia wszechświata.


„Des Erreurs et de la Vérité” (w języku polskim „O błędach i prawdzie”) to jedno z najważniejszych dzieł Louisa Claude de Saint-Martina, opublikowane po raz pierwszy w 1775 roku. Książka ta odgrywa kluczową rolę w rozwoju myśli mistycznej i ezoterycznej końca XVIII wieku.

Oto kilka ważnych aspektów tego dzieła:

Tematyka: W „Des Erreurs et de la Vérité”, Saint-Martin skupia się na ideach dotyczących natury Boga, wszechświata, człowieka i ich wzajemnych relacji. Dzieło to bada błędy i fałszywe przekonania, które, według autora, wprowadzają ludzkość w błąd, oraz szuka prawdy, która może prowadzić do duchowego oświecenia.

Krytyka materializmu: Saint-Martin krytykuje materialistyczne i racjonalistyczne podejścia do świata, które były popularne w jego czasach, zwłaszcza wśród filozofów Oświecenia. Uważał, że one ograniczają głębsze zrozumienie duchowych aspektów życia.

Wpływy i inspiracje: W swoim dziele Saint-Martin czerpie z różnych źródeł, w tym z kabały, chrześcijańskiego mistycyzmu, filozofii platońskiej i hermetyzmu. Jego myśl jest synkretyczna, łącząca elementy tych różnych tradycji.

Szukanie ukrytej wiedzy: Dzieło to opiera się na przekonaniu, że istnieje głębsza, ukryta wiedza, dostępna dla tych, którzy szukają prawdy poza ograniczeniami konwencjonalnego myślenia. Saint-Martin zachęca do poszukiwania tej wiedzy przez kontemplację, introspekcję i duchową praktykę.

Wpływ na ezoteryzm: „Des Erreurs et de la Vérité” wywarło znaczący wpływ na rozwój ezoterycznych i mistycznych ruchów w Europie, w tym na różne formy masonerii i późniejszy rozwój martinizmu.

Styl i podejście: Książka jest napisana w stylu, który łączy filozoficzną dyskusję z mistycznym poszukiwaniem. Saint-Martin używa alegorii i metaforycznego języka, aby przekazać swoje idee, co czyni jego pisanie zarówno głębokie, jak i czasami enigmatyczne.

„Des Erreurs et de la Vérité” pozostaje ważnym dziełem w kontekście historii ezoterycznej i mistycznej myśli, odzwierciedlając poszukiwanie duchowej prawdy poza granicami ortodoksyjnej religii i filozofii.


„L’Homme de désir” (Człowiek pragnienia) to jedno z kluczowych dzieł Louisa Claude de Saint-Martina, napisane w 1790 roku. Jest to głęboko mistyczna praca, która ukazuje jego wizję duchowej podróży i poszukiwania Boga. Oto kilka istotnych aspektów tego dzieła:

Forma i styl: „L’Homme de désir” charakteryzuje się wyjątkową formą, będąc zbiorem 90 medytacji lub refleksji. Język jest poetycki i symboliczny, pełen metafor i alegorii, co jest typowe dla pism Saint-Martina.

Duchowe poszukiwanie: Centralnym motywem dzieła jest poszukiwanie duchowej prawdy i jedności z Bogiem. „Człowiek pragnienia” symbolizuje duszę szukającą większego zrozumienia i bliskości z boskością poprzez wewnętrzną transformację i oczyszczenie.

Krytyka materializmu: Podobnie jak w innych jego pracach, Saint-Martin krytykuje materialistyczne podejście do życia, które jego zdaniem odciąga ludzi od prawdziwego duchowego celu. Zamiast tego, promuje dążenie do duchowych wartości.

Wpływy mistyczne i filozoficzne: W „L’Homme de désir” znajdziemy wpływy chrześcijańskiego mistycyzmu, szczególnie idei o duchowej podróży duszy do Boga. Saint-Martin czerpie również z kabały i innych tradycji ezoterycznych.

Uniwersalizm: Książka odzwierciedla uniwersalny pogląd na religię. Saint-Martin uważał, że wszystkie autentyczne tradycje duchowe w swoim rdzeniu dążą do tego samego celu – zjednoczenia z Boskością.

Wpływ na ezoteryzm i okultyzm: „L’Homme de désir” wywarł znaczny wpływ na rozwój późniejszych ruchów ezoterycznych i mistycznych, w tym martinizmu. Jego podejście do duchowości jako wewnętrznej, osobistej podróży miało duży wpływ na późniejsze myślenie ezoteryczne.

Język symboliczny: Saint-Martin używa bogatego, symbolicznego języka, aby wyrazić głębokie prawdy duchowe, co czasem może sprawiać, że tekst jest trudny do zrozumienia bez głębszego studiowania i refleksji.

„L’Homme de désir” jest ważnym dziełem w dziedzinie mistycyzmu i ezoteryzmu, odzwierciedlającym głębokie poszukiwanie duchowej prawdy i zrozumienia.

Petit Albert

„Secrets Merveilleux de la Magie Naturelle du Petit Albert” to francuski podręcznik czarów i okultyzmu, który miał swoje korzenie w XVIII wieku. Jest często skracany do „Petit Albert”, co oznacza „Małego Alberta”. Książka ta jest postrzegana jako zbiór ludowych wierzeń, zaklęć, przepisów i amuletów, których celem było zapewnienie sukcesu w różnych dziedzinach życia, od miłości po finanse. Czytaj dalej

Geniusz Wolnomularstwa

Tradycje, symbole i rytuały wolnomularstwa koncentrują się wokół budowy świątyni; legenda o synu wdowy, Hiram-Abifie, który stracił życie broniąc swojej uczciwości, oraz poszukiwania Utraconego Słowa Mistrza. W miarę jak kandydat postępuje, stopień za stopniem, jest wyposażany w narzędzia pracy odpowiednie do jego poziomu wiedzy i biegłości, otrzymuje instrukcje dotyczące ich używania; mniejsze i większe światła są odsłaniane i wyjaśniane; i przez wszystko, każda zewnętrzna forma, czyli materia jest pokazywana jako symbol głębszej tajemnicy, ukrytej mocy.

To, w skrócie, język i filozofia symbolizmu, czyli zewnętrzne i wewnętrzne szaty Prawdy. Sama metoda, niezależnie od wszystkich szczegółów lub zastosowań, ma głębsze naukowe znaczenie, niż większość ludzi zdaje sobie sprawę. Ta metoda nauczania nie jest wymyślna ani arbitralna, ale zgodna z procesem Wiecznej Natury w budowaniu atomu lub świata; stokrotki lub człowieka. Kosmos wyewoluował z Chaosu, a jednak Chaos pozostaje Wieczną Potencją; to, co Platon nazywał „Światem Bożych Idei”. To zostanie dokładniej wyjaśnione w kolejnym rozdziale. Na razie wystarczy powiedzieć, że z prymitywnej przestrzeni, pierwotnego eteru, czy jak współczesna nauka mogłaby nazwać Matrycę lub początek „mgławicowej masy”, wyewoluowała ziemia i wszystko co zawiera. Istotna forma, idea wszystkich rzeczy; potencja lub siła; i materia, jak teraz ją dostrzegamy, musiała istnieć w prymitywnej przestrzeni. Dlatego zawsze istnieją te dwa elementy, mianowicie wewnętrzna potencja i zewnętrzna działalność; ukryta Idea i zewnętrzna forma; wewnętrzne znaczenie i zewnętrzne wydarzenie. Każde z nich jest kolejno symbolem drugiego. Stąd powiedzenie na Smaragdowej Tablicy, jak w górze, tak na dole. Wszystkie zewnętrzne rzeczy są więc symbolami, czyli ucieleśnieniami istniejących wcześniej Idei, i z tej subiektywnej idealnej krainy wyłoniły się wszystkie widzialne rzeczy. Ta doktryna emanacji jest kluczem do filozofii Platona, i tej gnostyckich sekt, z których wcześni chrześcijanie czerpali swoje tajemnice. Ten fakt jest
wspomniany tutaj, aby pokazać głębokie fundamenty symboli Masonerii.

W rytuale Masonerii, świątynia króla Salomona jest przyjmowany jako symbol. Budowa i odbudowa świątyni w Jerozolimie są dramatycznie przedstawiane w pracach Lóż, i w ceremonii inicjacji, poprzez grę słów i paralelę wydarzeń, stosowane do kandydata, z nauką, ostrzeżeniem lub zachętą, w miarę jak dramat się rozwija. Rozważania na temat wymiarów i proporcji świątyni mają na celu wprowadzenie nauki o liczbach, formie i proporcji, tak widocznej w architekturze, i połączenie ich z „duchową świątynią”, z którą wszystkie mają te same, choć mniej oczywiste, relacje. Symbolizm jest dostosowany do idealnych relacji, raczej niż do rzeczywistych istnień lub historycznych wydarzeń. Sol-om-on reprezentuje nazwę Bóstwa w trzech językach, a biblijna historia jest bez wątpienia alegorią lub mitem boga Słońca. Nie ma wiarygodnej historii budowy takiej świątyni w Jerozolimie, a ostatnie badania i pomiary znacznie zmieniły dotychczas podawane wymiary. Hiram Abiff jest dramatycznie przedstawiany jako ktoś, kto stracił życie gdy świątynia była prawie ukończona, a jednak zapisano, że po ukończeniu świątyni pracował przez lata nad budową i ozdabianiem pałacu dla króla. Dodając do tych faktów stwierdzenie, że świątynia została zbudowana bez dźwięku młota czy jakiegokolwiek narzędzia z żelaza, jest ona tym samym przyrównywana bliżej do tej innej „Duchowej Świątyni, nie stworzonej rękami, wiecznej w niebiosach”, a dosłowne i historyczne cechy znikają, a symbolizm wyłania się w pełnym reliefie. Loże Masońskie są dedykowane Świętym Janom; jeden z nich, Ewangelista, otwiera swą gnostycką Ewangelię grecką filozofią Logosu, zasadą emanacji, o której już wspomniano; a drugi, Widzący z Patmos, pisze księgę symboliczną starożytnych inicjacji, której wiele osób nie wtajemniczonych próbowało na próżno zinterpretować. Można więc zobaczyć, że jest głębokie znaczenie w dedykacji Lóż Świętym Janom. Weźmy na przykład, Apokalipsę xxi, 16: „I miasto leży w czworoboku, a długość jest tak duża jak szerokość; i zmierzył miasto trzciną, dwanaście tysięcy stadiów. Długość i szerokość, i wysokość jego są równe” (doskonała kostka). „I zmierzył jego mur, sto czterdzieści cztery łokcie,
według miary człowieka, to jest anioła.” Język ten jest ewidentnie zasłoną, mającą na celu ukrycie prawdziwego znaczenia przed niewtajemniczonymi. Jako miara człowieka; to jest, doskonałego człowieka, czy „anioła”, mamy kostkę jako symbol doskonałej proporcji. Stąd Kwadratowy Człowiek. Świątynia Sol-om-ona; Kubiczne Miasto – które rozłożone staje się krzyżem, a zatem „miarą człowieka” – wszystkie te odnoszą się do pracy regeneracji, czy inicjacji.* Odbudowa świątyni według planu narysowanego na Desce Kreślarskiej, przez co będzie ona podobna do tej duchowej świątyni, nie stworzonej rękami, odnosi się jasno do inicjacji z której wynika doskonała proporcja i doskonała harmonia. W późniejszej części tej pracy ta matematyczna i geometryczna podstawa cnót i mądrości, czyli wiedzy i mocy, zostanie dalej wyjaśniona. Jest nieznana Rzemiosłu Masonerii poza jej zarysem i prostszym symbolizmem: nigdzie nie jest zasugerowane, że istnieje nieodłączna relacja i pełna równoważność między absolutną matematyką a duchową mocą.

źródło: fragment pochodzi z książki „MYSTIC MASONRY”, or The Symbols of Freemasonry  and the Greater Mysteries of Antiquity,  ByJ.D.BuclM.D., USA 1911


J. D. Buck, pełne imię Jirah Dewey Buck, urodzony 20 listopada 1838 roku, był znanym masonem1Był autorem wielu publikacji na temat masonerii, w tym książki “Mystic Masonry” (Tajemnicza Masoneria), która omawia symbole masonerii i większe tajemnice starożytności2345.

Buck był nie tylko masonem, ale także lekarzem1Jego prace były oryginalne zarówno w medycynie, jak i w literaturze1Buck był człowiekiem o silnym charakterze i bezpośrednim intelekcie, wiernym i prawdziwym we wszystkich aspektach życia1Miał nienasycone pragnienie wiedzy i jego umysł, z natury dalekosiężny, podróżował po wielu obszarach badawczych w poszukiwaniu prawdy1.

Buck urodził się w Fredonii w stanie Nowy Jork1Wcześnie stracił ojca, co zmusiło go do porzucenia szkoły i podjęcia odpowiedzialności za utrzymanie rodziny w wieku, kiedy większość chłopców jest jeszcze w szkole średniej1W wieku 23 lat zgłosił się na pierwsze wezwanie do ochotników wojny secesyjnej, do regimentu Merrill’s Horse, Company H., zrekrutowanego w Battle Creek, Michigan1.

Jego wkład w masonerię jest powszechnie uznawany i szanowany1.

J. D. BUCK, M. D.
Made a Master Mason, Battle Creek, Mich.
September 27, 1864.
Made a Royal Arch Mason, Sandusky, Ohio.
November 27, 1867.
Royal and Select Master, Sandusky, Ohio, 1868.
DeMolay Commandery, Republic, Ohio, 1869.
32 ° Scottish Rite, Northern Jurisdiction, Mu;
33 ° Honorary, Scottish Rite, Northern Jurisdiction
Detroit, Michigan, September 1910.