Elektryczna Margery Crandon

Żona chirurga, Margery Crandon, była jednym z najbardziej testowanych medium wszech czasów. Przy badaniu jej mediumiczności użyto więcej instrumentów i maszyn niż w przypadku jakiegokolwiek innego medium.

Niezależnie od tego, jak trudne zadania stawiali eksperymentatorzy, pod wpływem zmarłego brata Waltera Stinsona (jej panieńskie nazwisko), Margery produkowała zjawiska mediumiczne w każdych warunkach testowych.

Walter kontaktował się głównie za pomocą swojego głosu, który był słyszany jako bezpośredni głos, czasem dochodzący zza medium, czasem z góry stołu, a czasem z jakiegoś miejsca w pokoju – oraz przez swoją rękę. Nie tylko na wielu zdjęciach tę rękę można było zobaczyć w różnych stadiach ukończenia, zbudowaną z ektoplazmy, ale również na setkach odcisków palców, zostawionych w wosku pod najściślejszą kontrolą. Oryginalne odciski palców Waltera uzyskano dzięki jego wojskowej dokumentacji i mogły być porównane z pojawiającymi się mediumicznymi.

Jedno z wielu używanych gadżetów. Powyżej wyświetlony odcisk palca np. (rys. 2) został wyprodukowany przez nadnaturalne działanie wewnątrz tej zamkniętej i zapieczętowanej skrzynki, wyprodukowanej wyłącznie do tego celu. Inna skrzynka,

„Voice”-Box, została stworzona specjalnie, aby wykluczyć, że ktokolwiek w pokoju seansowym naśladuje głos Waltera. Przez zamknięty mikrofon „Bezpośredni Głos” był słyszany w pokoju seansowym, wzmacniany głośnikami.

Walter Stinson.

Jedno z tajemniczych, rzadziej publikowanych zdjęć, wykonanych przez inżyniera Thorogooda, który był jednym z głównych badaczy ASPR. Wyprodukowane podczas seansu, przygotowanego na telekinezę, zdjęcia ujawniły możliwie coś w rodzaju ektoplazmatycznego pręta lub coś na kształt „kantyliwerów” Crawfordsa, pobudzających taboret do uniesienia się na wysokość głowy. Ręce Margery były trzymane przez eksperymentatora.

Kilka chwil później zostało zrobione także to bardzo rzadko publikowane zdjęcie. Thorogood przysięgał, że w pokoju nie było nikogo poza medium i nim. Inżynier kontroluje aparat fotograficzny stopami. Drzwi są zamknięte i zatrzaśnięte, a jedyny klucz znajduje się w spodniach Thorogooda.

Wychodząc z nieznanej białej lub szarej masy, pojawia się w pełni uformowana lewa męska dłoń, wychodząca z obszaru szafy za medium. Kurtyny szafy były cały czas szeroko otwarte! Ponownie, pokój był oświetlony tylko słabym czerwonym światłem, a eksperymentator użył lampy błyskowej, gdy zauważył unosiący się stołek.

Podczas eksperymentów mających na celu wpłynięcie na wagę, można było zrobić serię zdjęć, pokazujących ponownie tajemniczą substancję, którą Margery wytwarzała masowo na wielu znanych zdjęciach.

Na kontrolnych fotografiach z eksperymentów z wagą, badacze byli zaskoczeni, znajdując na eksperymentalnej skali małe ilości substancji, działającej jakby autonomicznie, np. wspinającej się na zawieszenie wagi. Kilka razy pokazywany był obiekt, do którego badacze odnosili się jako „stopa słonia”.

„Stopa słonia” została po raz pierwszy sfotografowana 12 października 1927 roku.

19 października 1927 roku tajemniczy przezroczysty cylinder utknął w ektoplazmatycznej bazie. W tym samym czasie waga pokazywała wyraźne znaki działania ważenia.

Potem przy innej okazji cylinder został sfotografowany przechylając się na zachód. Oprócz małych ilości ektoplazmy, wydaje się, że wzdłuż prętów zawieszenia wagi przemieszczają się inne jej fragmenty.

Miesiąc później substancja prezentowała się inaczej, a ponownie części jej wydawały się wspinać w górę na pręcie zawieszenia wschodniego. Tym razem medium było oddzielone przez jednego z badaczy stojącego cały czas między medium a substancjami na wadze.

Powiększenie powyższego zdjęcia wyraźnie pokazuje białą lub szarą substancję. Resztki tej substancji przylegały do metalowych prętów zawieszenia.

Kilka chwil później miało miejsce coś fascynującego. Bez możliwości manipulacji przez medium, masa teraz się rozpadła, a jedynie resztki wydają się pełzać po talerzu wagi. Nagle „stopa słonia” znów pojawia się, stojąc na szczycie wagi, a ilość wspinających się części również się zmieniła.

Szczegółowe powiększenie powyższego zdjęcia.

Seria zdjęć, które można zaliczyć do najważniejszych w związku z mediumizmem Margery

Podobno z pochwy Margery, jak wiele innych razy, wyłaniają się duże ilości ektoplazmy o różnym wyglądzie (czarnej, ciemnoszarej, czasami wyglądającej jak żywa tkanka itp.), które formują dłoń Waltera bardziej lub mniej kompletnie. I znowu, odcisk palca zostanie uzyskany, po tym jak dłoń zostawi go w wosku.

Pod stołem widzimy obie stopy Margery, podczas gdy dłoń Waltera przekazuje odciskany kawałek wosku Dr. Richardsonowi.

Dłoń wygląda na okaleczoną lub coś w tym stylu, ale na nadchodzącym zdjęciu wykazuje zdolność do stosunkowo silnego chwytu. Po przekazaniu odcisku, mediumicznie wytworzona dłoń uścisnęła dłoń Dr. Richardsona. Jego dłoń jest kontrolowana przez zahipnotyzowane medium, „Bezpośredni Głos” Waltera mówi przez cały proces.

Jedna z najbardziej imponujących chwil w całym badaniu mediumizmu Margery. „Uścisk dłoni z duchem”.

Tylko kilka z setek uzyskanych odcisków palców, które byt „Walter” wyprodukował przez mediumizm Margery. Nie tylko kciuk Waltera był łatwy do zidentyfikowania ze względu na dużą bliznę, odciski pojawiały się w wielu tajemniczych wersjach.


Odciski palców często pojawiały się jako „negatywy”, odwrócone lub lustrzane, co bardzo zaintrygowało badaczy. Walter kiedyś wyjaśnił warunki, które były za to odpowiedzialne.

Podsumowując, można z pewnością założyć, że mediumizm Margery należy zaliczyć do najbardziej dowodowych i eklektycznych mediumizmów wszech czasów. Jednak mimo że ASPR prowadziło badania przez prawie dekadę, nie chcieli opublikować ostatecznego oświadczenia dotyczącego autentyczności Margery.

Czytaj dalej: Elektryczna Margery część II

źródło:    THE ECLECTIC MARGERY CRANDON – Kai Muegge Physical Mediumship

Mediumizm i doznania umysłowe medium

W czterech poprzednich rozdziałach starałem się zarejestrować i sklasyfikować niektóre z najciekawszych doświadczeń, które osobiście mnie spotkały przez automatyzm, jedyną metodę, której próbowałem użyć, aby nawiązać komunikację z Nieznanym. Są to zapiski z pracy trwającej sześć lub siedem lat, która nigdy nie była intensywna i Czytaj dalej

Posłańcy

Istnieje pewien aspekt życia duchowego, pewna rola dla niektórych duchów, o której nie pamiętam, bym kiedykolwiek czytał w licznych relacjach i opisach komunikacji. Chodzi o służbę posłańców. Wiele razy, kiedy pytaliśmy do kogoś tam, otrzymywaliśmy odpowiedź: „Poczekajcie, wyślemy po niego posłańca”. Czytaj dalej

Wibracje i Muzyka

My, śmiertelnicy, mówimy łatwo i pewnie o wibracjach, jakbyśmy całkowicie rozumieli ich charakter i moc. Ale co z wibracjami, których prędkość przewyższa światło, których szybkość jest niemal poza ziemskim obliczeniem? Dowiadujemy się czegoś o takich siłach z opisów podróży i muzyki w królestwie niebieskim. Czytaj dalej

O automatyzmie

Podstawowym zarzutem wobec metod i praktyk spirytualistów oraz przyczyną tej instynktownej niechęci, która jest zwykle odczuwana wobec tych metod, jest niewątpliwie fakt, że zakładają one rezygnację z woli i zdolności samokontroli na rzecz działań, które, na dobre czy złe, znajdują się poza osobistą sferą medium. Czytaj dalej

Gate of Remembrance

„Gate of Remembrance” (Brama Pamięci) autorstwa Fredericka Bligha Bonda, F.R.I.B.A. (Fellow of the Royal Institute of British Architects – Członek Królewskiego Instytutu Brytyjskich Architektów), wydana w Oksfordzie w 1918 roku, jest znaczącą pracą w dziedzinie parapsychologii i archeologii. Frederick Bligh Bond był architektem, archeologiem oraz pionierem w dziedzinie badań psychicznych, szczególnie zainteresowanym zastosowaniem metod psychometrycznych i mediumicznych w archeologii. Czytaj dalej