NASZ ZAKON

Swój początek, ma w światłości  pełen blasków – zakon nasz!
Wiecznem światłem, gdzie zagości,
Opromienia wszystkim twarz.
Zakon nasz – bezdenna czasza, w której wino życia wre,
nowe gody nam ogłasza . . .
Pijże zeń, kto tylko chce!
Samolubstwo go nie zwiedzie  do swych zimnych, ciasnych krat…
W służbie świata – my na przedzie,  własność nasza – cały świat!
Tu czytamy – siostry z braćmi  z czystej praw dy świętych kart,
tu umysłu nam nie zaćmi ni bóg żaden, ani czart.
Ponad wszelkie dążym wiary, zawiść, gniew rzucamy precz…
Obcy nam wór skruchy szary, jak i nienawiści miecz.
Hej, nasz zakon to wesele!
Młodość zawsze tryska stąd,
pod swe stopy – mocą ściele
Krwawy przesąd, stary błąd.
Z więzów nogi się wyzuły  i ramiona wolne już!
Co nam pieniądz i tytuły . . .
Nuże, w orli wyścig dusz!
Tu nie miejsce na niewolę, tu nie handlu lichy kram . . .
Każdy, wieniec ma na czole i królem się czuje sam.
Choć nasz zakon bez oręża, idziem śmiało wraz – krok w krok
on w tryumfie wciąż zwycięża ból i ciemny śmierci mrok.
Szczodry zakon nasz jedyny…
Kiedy darzy, to nie wpół . . .
Do biesiadnej wnijdź drużyny,  oto zastawiony stół!
Zakon nasz – gaj rozkwiecony  we wiosenny słońca wschód …
Gdyś za wyższem jest stęskniony,  patrz, otwarte odrzwia wrót!

Według Diel-al-Eddina Rumi piewcy Sufitów – mistycznej sekty perskiej w 12. wieku.
M. Lubecki:

źródło: „Teozofia:, rok II nr 8