ENERGJA ASCETYCZNA

SEDIR
ENERGJA ASCETYCZNA
PRZEŁOŻYŁ Z FRANCUSKIEGO
JÓZEF JANKOWSKI
SKŁAD W KSIĘGARNI KUNCEWICZA 1 HOFMANA dawniej S. SADOWSKI, MARSZAŁKOWSKA, 91
WARSZAWA 1923.fragment:

ENERGJA ASCETYCZNA

„Gdym dawniej chciał wykazać, jak nieodzownemi są wdrożenia się (dyscypliny), by piąć się na wyżyny piękna moralnego, wielu z mych czytelników poczytywało mnie za człowieka nazbyt systematycznego i skłonnego do ograniczania inicjatywy. Nieco później, gdym przypominał, że ćwiczenia nie są celami, lecz zwykłemi śrcdkami.. by zdobyć panowanie nad sobą i zdolność do przyjmowania Miłości duchowej, inni czytelnicy spostrzegli się co do swego niedbania o rygory i podtrzymywali zdanie, że jest rzeczą nieodzowną zmuszać się do stosowania pewnej reguły. Macie państwo rację, i jedni, i drudzy. Należy módz wzbijać się lotem, jak gołąb, należy umieć posuwać się przyziemnie, jak wąż: Mistrz nasz nam to powiedział. Gdy w cyrku podziwiamy ruchliwość, zręczność,  siłę akrobatów czy atletów; gdy w teatrze podziwiamy nadzwyczajną technikę czy bogactwo głosowe wirtuoza, nie myślimy o latach pracy mozolnej, jakich trzeba było  by otrzymać z ciała ludzkiego rozliczne te doskonałości;

ludzie ci musieli rozpoczynać te czy owe ruchy, te czy owe postawy, te czy owe ćwiczenia, te czy owe wydania dźwięków bez wypoczynku, dziesiątki tysięcy razy; wszyscy artyści, którzy doszli do mistrzostwa, utrzymują to. A są to tylko wyniki fizyczne, dosyć proste, i które wymagają zwłaszcza zaciętości. I wyniki te, z takim trudem zdobyte, pozostają na łasce przygody; trzeba pracy ustawicznej, by je zachowywać; drobny miligram jakiej bądź toksyny niszczy je.

Ileż to powinniśmy nakładać na się wysiłków, by uzyskać doskonałość duchową, znacznie ważniejszą, niezniszczalną i wiecznie trwałą. Uprawa ascetyczna wymaga ze wszystkich najwięcej energji; można tedy z pewnością uważać ją za najszlachetniejszą i najprawdziwszą.

Bowiem malarz czy muzyk, chociażby rozwijali dla zdobycia swej sztuki nie wiem jaką wytrwałość, wogóle postępują drogą, która im jest luba, którą kochają, z której kamieniami i cierniami nawet odczuwają powinowactwa głębokie; rozwijają się podług linji naturalnej, rozsądnej i ludzkiej. Ale prawidłem mistyka nie jest li działać zawsze na opak skłonnościom swym wrodzonym? Pozbawia się on ustawicznie tego, co mu się podoba, i żywi swe ja pokarmami, które mu sprawiają odrazę. Ustawicznie więc przekracza on rozum, atawizm, przeznaczenie, naturę ludzką, w widoku osiągnięcia tego, co wieczyste i nieskończone. Posuwa się on naprzód w nocy wiary, rzuca się w próżnię umysłową, i staje się dla siebie własnym katem. Takie przedsięwzięcie może się zdawać nierozumnem; ale my wiemy, że mądrość tego świata jest głupstwem u Boga. Chciałbym wykazać, źe jest ono jednak rozumnem, że zawiera ono logikę zdrową, że wymaga ono, by było osiągnięte, użycia najrozsądniejszego różnych naszych energij.

Jaki bądź jest rodzaj działalności, jakiej poświęca się swoje istnienie, by osiągnąć w niej wyniki ostateczne, ani wiedza techniczna, ani sztuka praktyczna nie wystarczają. Wszystko tu na padole jest tylko odblaskiem słońca źródłowego, płonącego w dali na niebie tajemniczem pierwowzorów przedwiekowych; ten to właśnie promień delikatny, dotykając tego czy innego ośrodka naszego ducha nieśmiertelnego, wywołuje w nas oddźwięk głosu niesłyszalnego naszego powołania; ku niemu to należy nakłonić wszystkie nasze energje przez czyn wewnętrzny, który ludzie zwą gorliwością, zapałem, entuzjazmem, a który jest formą Miłości. Przez miłość to naszego ideału wszystko, co jest żyjącem, świetlistem, uskrzydlonęm u nas, pociąga istotę naszą ku pewnemu słońcu i zaklimatyzowuje ją z jego atmosferą użyźniającą. Prace rąk naszych, jakiembądź jest nasze rzemiosło, wysilania się mózgu naszego, poszukiwania naszej czuciowości nie osiągają celu, jeżeli duch nasz nie oddycha tą atmosferą tajemną, niepochwytną, ale rzeczywistą, jeżeli jej nie przyswaja sobie, jeżeli jej nie sprowadza do środowiska istot ludzkich. Oto, w sprawie dotyczącej rzeczy Boskiej, o czem chciałbym pomówić z Państwem.

Ludzie starożytni starali się o rozwój równoległy ciała, umysłu i czucia. Humaniści czasów Odrodzenia nauczali, że doskonałość można osiągnąć, dodając do potrójnej tej uprawy moralność chrześcijaństwa, i dzisiaj jeszcze tak samo myśli spora liczba umysłów religijnych. Mylą się one. Humanizm i chrześcijaństwo Ewangelij stanowią dwa światy, niezdolne przeniknąć się wzajem, i nazawsze rozdzielone. W tym ostatnim, życie rozwija się od ośrodka do obwodu, od duchowego ku materjalnemu, od góry ku dołowi. W pierwszym, przeciwnie,, wzrost odbywa się od zewnętrza ku wewnętrzu, od konkretu ku abstrakcji, od tego, co postrzegaIne zmysłami, ku temu, co umysłowe, a co stanowi granicę tego wzrostu. Uprawa Chrystusowa, przeciwnie, nie zna granic; rozwija nas ona, zapewne, ale wykorzeniając nas z doczesności i przesadzając nas na grunt wieczysty; wyprowadza nas z istnienia i wprowadza nas do bytu.”

Zapraszam Państwa, do zapoznania się z całym materiałem, znajduje się on do ściągnięcia w formacie pdf w poniższym linku.

pobierz w format PDF:  energja_ascetyczna

źródło: Biblioteka Śląska, Katowice

asceza, energia ascetyczna